Kalino malino czerwona jagodo
PREMIERA: 5 października 2012

“Kiedyś to ja miałam nogi” – wzdycha Józia. I nagle cztery stare, schorowane, zmęczone życiem baby przenoszą się w czasie. Poznajemy historię ich życia, ale przede wszystkim młodzieńczych miłości. Młodość i starość, dojrzałość i naiwność, męskość i kobiecość, radość i tęsknota – przeplatają się w pieśniach, wspomnieniach i muzyce, budujących tą ponadczasową opowieść. Gdy kobiety wrócą na swoje stałe miejsce na ławce przed chatą, będą znowu stare, ale wspomnienia dodadzą im sił, by przeżyć kolejny dzień.

Spektakl “Kalino malino czerwona jagodo” to kolorowa, radosna i wzruszająca opowieść o kurpiowskich kobietach, w której wiele współczesnych dziewczyn odnajdzie także fragmenty własnych historii.

konsultacje etnograficzne i warsztat muzyczny: Weronika Grozdew – Kołacińska, Marcin Lićwinko

Patronat honorowy: Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie
Patronat medialny: portal etnolodzy.pl

Przedstawienie bierze udział w projekcie Teatr Polska i w pierwszej połowie sezonu 2013/2014 zostanie zaprezentowane w 19. miejscowościach.

Teatr Polska jest ogólnopolskim programem promocji teatru wśród mieszkańców miejscowości, mających utrudniony dostęp do oferty teatralnej.
Celem projektu jest promocja ciekawego repertuaru w ośrodkach mających utrudniony dostęp do oferty teatralnej oraz zaktywizowanie teatrów do działalności wykraczającej poza własne miasto i konkretny budynek teatralny. Projekt ma także otworzyć możliwości współpracy między teatrami a ośrodkami kultury, a także ułatwić poznanie nowych miejsc i przestrzeni, w których można wystawić spektakle.

Inspiracją dla powstania projektu były objazdy teatralne organizowane w okresie międzywojennym przez „Redutę” Juliusza Osterwy i Mieczysława Limanowskiego, które przybliżały mieszkańcom małych miasteczek najważniejsze osiągnięcia kultury polskiej tamtego okresu.

W tegorocznej, piątej edycji programuTeatr Polska weźmie udział 16 teatrów, które zaprezentują swoje przedstawienia w 104 miejscowościach. Objazdy będą miały miejsce w okresie od 15 lipca do 5 grudnia 2013 roku.

Projekt realizowany w ramach programu Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego „TEATR POLSKA” ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Więcej informacji na stronie: www.polska.e-teatr.pl

Projekt współfinansuje Miasto Stołeczne Warszawa
ZESPÓŁ
SCENARIUSZ I REŻYSERIAIgor Gorzkowski
SCENOGRAFIAJoanna Gawrońska
KOSTIUMYJoanna Gawrońska
MUZYKAPiotr Tabakiernik
Bartosz Ługowski
RUCH SCENICZNYIwona Pasińska
PRODUKCJAKatarzyna Krapacz
PRODUCENTStudio Teatralne Koło
KOPRODUKCJATeatr Ochoty
OBSADAAleksandra Grzelak
Olga Omeljaniec
Natalia Sikora
Diana Zamojska
ASYSTENT REŻYSERAOlga Stefańska
Z RECENCJI

“Przez niemal półtorej godziny śledzimy w napięciu zakręcone historie życiowe czterech bohaterek. Słuchamy w skupieniu, czasem z uśmiechem, czasem z nutką nostalgii. Powód jest prosty: historie z początku XX wieku wydają się dziwnie współczesne, po prostu ponadczasowe”

Jan Bończa- Szabłowski, Rzeczpospolita

“ (...) Ten spektakl nie stara się kopiować ludowości, przeciwnie, w demonstracyjny sposób jest miejski: dziewczynom towarzyszą muzycy, grający na melodyce i ukulele, a język, którym mówią, jest uładzony i literacki. Jego siła tkwi gdzie indziej: w odkryciu uniwersalnego kobiecego doświadczenia. Rozkoszne historie zalotów, swatów i konkurów opowiadane są tutaj z perspektywy starości. Wiemy, że dziewczyny w kolorowych sukienkach przekomarzające się z kawalerami w za dużych spodniach kiedyś pochowają mężów, pożegnają dzieci i zostaną same ze swoimi chorobami w pustych domach. Ta lekka opowieść o wiejskiej arkadii to w gruncie rzeczy spektakl o brutalnej sile czasu, która odbiera marzenia, dając w zamian rozgoryczenie.

Nie byłoby tego efektu, gdyby nie fenomenalne aktorstwo Natalii Sikory. Aktorka, występująca na co dzień w Teatrze Polskim, najbardziej świadomie ze wszystkich czterech wykonawczyń buduje swoją postać. Od niepewnej siebie, trochę niezgrabnej i zakompleksionej nastolatki do rubasznej staruszki, zanoszącej się charakterystycznym rechotem, leczącej samotność alkoholem. Dramat bohaterki ujawnia na końcu, kiedy zrzuca maskę rubaszności i wybucha przejmującym monologiem o zmarłym dziecku, bezsilną skargą do Boga. Sikora to aktorskie zwierzę, potrafi grać równie dobrze na wszystkich rejestrach, komediowym i tragicznym. Zapamiętajcie to nazwisko, bo jeszcze o niej usłyszycie”.

“Kalino, malino” Roman Pawłowski Gazeta Wyborcza – Stołeczna nr 280
ZDJĘCIA